Pieprzyć go
Odwróciła się, żeby zobaczyć jego twarz, zanim ją dopadnie, ale w jej stronę biegło pudełko z przyborami do szycia: suwak zamiast ust, guziki zamiast oczu, a wszystko przyszyte na białym lnie, tak ciasno przylegającym do potwora, że ślina zrobiła ślad wokół jego ust. Ukrył twarz, lecz nie zęby. Trzymał je wysoko nad głową, błyszczące noże, a ich ostrza pochylały się jak łodygi trawy, by wykłuć jej oczy. Uchyliła się przed nimi, ale natychmiast znalazły się przy niej; usta za suwakiem zawołały ją po imieniu.
- Lepiej skończmy z tym, Lori.
.Ostrza znów się zbliżały, ale była szybsza. Maska nie wydawała się spieszyć, nadciągała wolno, wstrętnie poufała.
- Sheryl była rozsądniejsza – stwierdził. – Po prostu stała i czekała na to, co się zdarzy.
- Pieprzę cię.
- Może później.
Przejechał jednym z ostrzy po rzędzie wiszących garnków, aż zazgrzytało i poszły iskry.
- Ale potem, kiedy trochę ostygniesz – zaśmiał się rozdziawiając suwak. – Jest na co czekać.
Pozwoliła mu mówić, wciąż starając się wymyślić jakąś trasę ucieczki. Ale szansę były nikłe. Wyjście przeciwpożarowe zostało zablokowane przez spalone belki; jedyną szansę dawała ucieczka przez wejście, którym tu wkroczyła, a między nią a tym przejściem stała Maska, ostrząc swoje zęby jeden o drugi.
Znów nadciągał. Już bez drwin, skończył się czas na gadanie. Gdy się zbliżał, pomyślała o Midian. Z pewnością nie po to tyle przeszła, żeby dać się posiekać przez jakiegoś samotnego psychopatę!
Pieprzyć go.
Gdy noże sunęły w jej stronę, chwyciła z wieszaka powyżej jakiś garnek i wymierzyła w jego twarz. Trafiła w sam środek. Siła, z jaką go uderzyła, zaszokowała ją. Człowiek-Maska zatoczył się, upuszczając jedno z ostrzy. Zza płótna nie dobiegł jednak żaden dźwięk. Przeniósł tylko pozostałe ostrze z prawej ręki do lewej, potrząsnął głową, jak gdyby odpędzał dzwonienie w czaszce i znów gorączkowo przystąpił do niej. Miała czas zaledwie na to, by podnieść garnek w swojej obronie. Ostrze ześliznęło się i dosięgło jej ręki. Przez moment nie czuła bólu, nie było krwi.
Leave a Reply
No Comment
Be the first to respond!